Kobieca sypialnia mojej mamy i remont, którego nie zapomnę

Gdyby ktoś powiedział mi, że ten remont będzie tak wyglądał, to ja bym się głęboko zastanowiła czy go wykonać. Pewnie i tak bym zrobiła, bo nie ma nic przyjemniejszego jak stare wnętrze doprowadzić do porządku i obserwować jak z brzydkiego kaczątka powstaje piękny łabędź, ale serio ten remont to był jakiś horror. Porażka jedna za drugą – upał był taki, że większość ludzi nawet leżąc się poci, a ja zasuwałam w temperaturze Sahary i nie da się ukryć, że najlepiej pracowało mi się w nocy, kiedy słońce grzało drugą półkulę, a ja się modliłam, żeby zostało tam jak najdłużej. Tak – zrobiłam ten remont, tak – klęłam jak stary szewc, tak – wykończyłam się na maksa i tak – kolejny raz dałam czadu i pokazałam Wam i sobie, że jak się chce to wszystko można. Oto piękna, kobieca sypialnia mojej mamy.

Kobieca sypialnia

Metamorfoza sypialni mojej mamy!

Ale, ale! Zacznijmy od początku, bo wiem, że Wy, tak samo jak ja, uwielbiacie, oglądać wnętrza PRZED, żeby potem zobaczyć PO i docenić, ile trzeba było się napocić (oj tu się wypociłam za wszystkie czasy), aby takie miejsce powstało.

To już kolejne pomieszczenie u mamy, które wykonałam. Pierwszy był przedpokój – zobacz wpis TU. Drugi był pokój gościnny – zobacz wpis TU. Teraz przyszedł czas na sypialnię.

Pokój jest duży, bo ma 15 m2. Jest w nim duża garderoba, więc oprócz łóżka i regału nic tu więcej nie stało, bo i po co. Na ścianie tapeta, brak gładzi i podłoga, na którą mama już nie mogła patrzeć. Dla mnie raj do metamorfozy, bo wtedy PO jest bardziej spektakularne.

Nie pozostało mi nic innego jak zakasać rękawy i zabrać się do pracy,
a cały remont obejrzyjcie na filmie.

Remont krok po kroku

Zaczęłam od ściągnięcia tapety, co poszło niesłychanie łatwo, ale to było tylko zmylenie przeciwnika, a ja dałam się nabrać 🙂

Robiłam gładź, a w międzyczasie malowałam łóżko na kolor szary.

Kiedy gładź była gotowa, to przyszedł czas na malowanie gruntem i zaraz po tym malowanie sufitu.

Położyłam różowy kolor na ścianie, ale po nałożeniu jednej warstwy okazało się, że farba jest za intensywna do mojej wizji, więc szybka wycieczka do marketu budowlanego po jaśniejszy kolor i znowu malowanie tym razem dwóch warstw koloru.

Kiedy ściany schły to malowałam garderobę i drzwi do pokoju. 

Katastrofa z panelami

Kiedy wszystko było już wymalowane, to przyszedł czas na panele i tu odbył się największy koszmar tego remontu. Ludzi o wrażliwych nerwach prosi się, aby usiedli. Wyobraźcie sobie, że zaczęłam kłaść panele zgodnie ze sztuką ich układania, czyli prostopadle do okna (jeżeli spędza Wam sen z powiek pytanie czemu tak? to już odpowiadam – chodzi o to, aby światło padało z łączeniem paneli, a nie przecinało je tworząc ewentualne cienie i wrażenie źle ułożonej podłogi) i tak sobie układałam, dobrze mi szło, dopóki nie doszłam do kaloryfera, który był tak nisko zawieszony, że nie byłam w stanie zaklikać panela. Tu myślałam, że popełnię seppuku, ale byłam tak zmęczona, że poszłam spać. Następnego dnia rozłożyłam 45% ułożonej podłogi i zaczęłam układać odwrotnie, czyli zaczęłam od kaloryfera i wsunięcia pod niego pierwszego rzędu i potem już poszło. Jednak co ułożyłam prawie półtorej podłogi to moje i moich mięśni.

Firany i zasłony

Można powiedzieć, że to już koniec, ale trzeba wspomnieć, od czego zaczął się pomysł na wystrój tego wnętrza. A było to tak, że zamówiłam ze sklepu alena-firany.pl, przepiękne próbki tkanin na zasłony i firany. Wzięłam trzy tkaniny zasłonowe i trzy firany. Tu dałam mamie wybór, żeby wybrała zasłony, a ja do nich dopasuję resztę. 

Kiedy wybór padł na zasłony velvet z pięknymi kwiatami to już wtedy wiedziałam, że ta kobieca sypialnia będzie różowa. Zamówiłam zasłony i firany razem z szyciem, bo alena-firany.pl to nie tylko sklep, ale także pracownia, więc wybrałam od razu taśmę i rodzaj mocowania do karnisza. 

Kiedy zasłony przyszły to byłam zaskoczona, jaki velvet jest przyjemny i jak świetnie się układa. 

Kobieca sypialnia

Kobieca sypialnia

Kobieca sypialnia

Kobieca sypialnia

Kobieca sypialnia

Do zasłon dobrałam jeszcze trzy poszewki na poduszki z tej samej tkaniny oraz dużą narzutę na łóżko.

Kobieca sypialnia

Kobieca sypialnia

Kobieca sypialnia

Firanki wybrałyśmy z mamą delikatne i mocno przepuszczające światło, aby pokój był jasny. Firany to fantazyjna mgiełka, pięknie umarszczone ładnie się układają.

Zasłony i firany nadały przytulności tej sypialni, bo w zasadzie to duże pomieszczenie z jednym łóżkiem i komodą. Tu echo normalnie odbijało się od ścian. A tak jedna ściana jest ubrana od podłogi po sufit i to jak pięknie ubrana! Teraz to jest naprawdę kobieca sypialnia.

Mam dla Was kod rabatowy do sklepu Alena-firany.pl na wszystkie produkty.

KOD: METAMORFOZA15 dający 15% zniżki, ważny do 31.10.2020

Kobieca sypialnia

Kobieca sypialnia

Kobieca sypialnia

Tak, to był najgorszy remont w moim życiu.

Czy bym go powtórzyła? Oczywiście, bo efekt wynagradza wszystko, a to, że mama jest zadowolona było warte tej ciężkiej pracy w pocie czoła. To naprawdę kobieca sypialnia, bo zrobiła ją kobieta dla drugiej kobiety. Nie no, teraz to mi się łezka w oku zakręciła! Jedno wiem i z Wami się tym podzielę, że robienie remontu latem, kiedy na dworze termometry się pocą jest największą głupotą, jaką można zrobić. Trzy razy w czasie tego remontu umarłam z odwodnienia 🙂 Ale przeżyłam i nikt mnie nie powstrzyma, żeby dalej remontować. Jeszcze się taki nie urodził…

PS. Dajcie znać, że dobra robota, bo nic mnie tak nie cieszy po robocie jak komplementy! Od razu siniaki mi się wchłaniają z radości 😉

Ta metamorfoza powstała dzięki alena-firany.pl

Artykuł Kobieca sypialnia mojej mamy i remont, którego nie zapomnę pochodzi z serwisu Twoje DIY.